Przejdź do treści
Strona główna » Blog » Slackline Warszawa i miejsca spotkań slacklinerów w Warszawie

Slackline Warszawa i miejsca spotkań slacklinerów w Warszawie

Zanim opowiemy Ci gdzie najlepiej uprawiać slackline w Warszawie, kilka słów tytułem wprowadzenia.

Slackline w naszym kraju cały czas nie posiada sportowych struktur. Nie mamy stowarzyszeń, klubów i związków. Stąd można powiedzieć, że jesteśmy nieoficjalni. Spotykamy się głównie przez FB i tam mamy swoje grupy. Slackline Warszawa to największa taka nieformalna grupa w Polsce. Jest też grupą najbardziej prężną i najczęściej organizującą slacklinowe spotkania. Istnieje od 2011 roku.

Marzec 2012, Most Grota Roweckiego. Slackliner Krzysztof Kaczmarek, fot. Paweł Jarosiewicz. (jedno z pierwszych zdjęć na Slackline Warszawa)

Na podstawie naszych przeszło 8-letnich retrospekcji z tychże spotkań (tak, nie jesteśmy w Slackline Warszawa od samego początku), postaramy się przybliżyć ulubione miejscówki do uprawiania slackline w Warszawie i okolicy.

Niektóre z nich były bardzo popularne w przeszłości, a dziś nikt już tam taśm nie rozpina (a przy najmniej nam nic o tym nie wiadomo). Inne, w przeszłości były nieznane i dopiero niedawno zdobyły popularność. Większość z tych miejsc będzie zadrzewionych i płaskich. Tak jak mniej więcej cała nasza Warszawa. Stąd idealnie nadadzą się do rozwieszania taśm slackline typu shortline i longline, niekiedy trickline. Nie pominiemy jednak miejsc na mokre waterliny i wysokie taśmy midline. Przy tych ostatnich ostrzegamy, żeby bez dobrej znajomości montażu taśm na wysokości, nie próbować ich wieszać samemu. Grozi to śmiercią lub poważnym uszczerbkiem na zdrowiu przy odrobinie szczęścia. Poniżej podamy link do bloga, który dotycz montażu taśm highline.

Wszystko postaramy się umiejscowić na mapach, gdzie jako narzędzia użyjemy SlackMap, do korzystania z którego zachęcamy. Dzięki temu będziesz mógł się zorientować, jakiej długości taśmy można w danym miejscu rozwiesić. W niektórych przypadkach nawet, gdzie konkretnie je rozwiesić, pomiędzy którymi drzewami. Zaczniemy od miejsc jak najbardziej aktualnych, czyli gdzie dzisiaj możesz spotkać Slackline Warszawa w Warszawie. Następnie zajmiemy się tymi historycznymi. Całość okrasimy niespodziewanymi, często niepublikowanymi jeszcze fotkami nagich taśm oraz linkami do dawno zapomnianych filmów z YT.

Slackline Warszawa – aktualne miejsca spotkań

Pole Mokotowskie – kolebka slackline w Warszawie

Slackline Warszawa na Polu Mokotowskim to ‘oczywista oczywistość’ od samego początku istnienia grupy. W tym miejscu w centrum Warszawy zorganizowano najwięcej spotkań slacklinowych w Polsce. Jeszcze jednak wcześniej, zanim powstała grupa, dokładnie 4 marca 2007 roku Damian Cooksey pobił na Polu Mokotowskim rekord świata w longline. Przeszedł wtedy 124 metry taśmy. Z kolei w 2011 roku Krzysztof Kaczmarek (Koszmar) i Paweł Jarosiewicz (Jaro) z powodzeniem trawersowali tu taśmę 123,5 m długości. My za to, w odwecie, w 2020 roku zorganizowaliśmy na Polu event zatytułowany Warszawskie Taśmowe Ściganie. Były to zawody rozgrywane w systemie pucharowym na 2 równoległych taśmach.

Podobnie jak w przeszłości, dziś Pole Mokotowskie to stały punkt niedzielnego slackline w stolicy. Przy ładnej pogodzie potrafi tu zawisnąć nawet 20 bardzo zróżnicowanych taśm jednocześnie. Nie są to już jednak takie długie taśmy jak kiedyś. Trochę zmieniły się sposoby treningu, stąd pod dłuższe taśmy wybieramy inne miejsca. Nie mniej niektóre taśmy potrafią mieć do 60 m długości. Poza tym to wciąż świetne miejsce, do rozwieszania taśm shortline, krótszych longline i luźnych rodeoline. Znajdzie się też miejsce na taśmę trickline.

Miejsce spotkań Slackline Warszawa znajduje się na tyłach Biblioteki Narodowej, niedaleko ul. Czubatki, przy której najlepiej zaparkować samochód. Jeżeli chciałbyś zacząć dziś swoją przygodę ze slackline, a nie wiesz, czy ten sport Ci się spodoba na tyle, że będziesz chciał w niego inwestować, przyjdź właśnie tu. Przyjdź bez taśmy, na najbliższe spotkanie grupy, na Pole Mokotowskie. Taśmy i ludzi z doświadczeniem będą na miejscu. Spróbujesz, porozmawiasz, dowiesz się. Weź ciasto, ludzie spróbują czy się nadajesz.

/Czy rzeczywiście Pole Mokotowskie jest „kolebką” slackline w Warszawie? Czytaj na samym dole: „Slackline Warszawa – dyskusja po publikacji„./

Park Skaryszewski – długie taśmy slackline – longline

Park Skaryszewski, zwany potocznie Skaryszakiem, to najlepsze w Warszawie miejsce pod długie taśmy slackline – longline. Posiada 4 – metrową, długą nieckę pomiędzy dwoma pagórkami. Dzięki temu taśm nie trzeba aż tak mocno napinać, jak na płaskim terenie. Można tu rozwiesić w zasadzie każdą długość w przedziale 30 – 101 m. Pod krótsze taśmy teren, w tym konkretnym miejscu, jest trochę nierówny i mieści się w sosnowym zagajniku. Poza tym jest tu bardzo fajny klimacik lasu iglastego, którego nie spotkasz w innych miejscach. Spotkasz tu natomiast sporo wiewiórek, za którymi biegają rodzice z dziećmi, krzycząc: „Baśka Baśka”! Jakby żadna z nich nie nazywała się np. „Mariolka” albo „Andrzej”. Na owijkach po sesji znajdziesz sporo żywicy.

Taśmy typu shortline i krótsze longline możemy z powodzeniem rozpiąć w innej części parku, która za miejsce spotkań slacklinerów służyła onegdaj. W tym też miejscu, na początku 2021 robiliśmy pierwszą sesję zdjęciową do serii ze slackline yogą. Tu spotykała się nieaktywna już dziś grupa: Slackline Warszawa w Parku Skaryszewskiem. Tu jedno z nas w 2014 r. postawiło pierwsze kroki na taśmie slackline 2,5 cm szerokiej, a w zasadzie wąskiej i przeżyło szok.

Forty Bema – wysokie taśmy slackline w Warszawie

Forty Bema to obecnie najbardziej popularne miejsce w Warszawie na wysokie taśmy – midliny. Można tu rozpiąć jednocześnie kilka wysokich taśm, 30 – 45 m długości i wysokości około 10 – 12 m. Jak mawiała jedna pani polityk: „sorry, taki mamy klimat”. I takie też to nasze stołeczne miasto, trochę jak Holandia, gdzie wypiętrzeń terenu szukamy z lupą. Wszystkie więc warszawskie miejscówki na wysokie taśmy będą pozostałościami fortów. Nie mniej midlinowe Forty Bema to najbardziej optymalne miejsce na treningi highline freestyle… póki nie znajdziemy lepszego. Z jednej strony zawieszamy taśmy na drzewach, z drugiej strony za stanowiska służą forteczne kominy.

Forty Bema to łatwo dostępne pozostałości twierdzy, które można zwiedzać we własnym zakresie. Można tu też zapalić ognisko. Dzięki temu meetingi w tym miejscu zawsze mają swój klimacik. Poza tym ta część Fortów nie jest głównym traktem i nie ma tu zbyt wielu postronnych ludzi. A jak konkretnie to w praktyce wygląda:

Slackline w Warszawie, Forty Bema, listopad 2020

 

Fort Włochy – przedszkole highline

Fort Włochy to kolebka większości warszawskich highlinerów. Miejscówka, na której Koszmar uczył m.in. Strefę Slackline podstaw highline w 2015 roku. Tu każdy z nas robił swoje pierwsze ‘chongo mount’, tu pierwszy raz obserwowaliśmy, jaki jest montaż wysokiej taśmy na drzewach (blog Koszmara dot. montażu taśm highline). Miejscówka fajnie schowana, zaciszna – zero ‘turystów’. Ogromny nasz sentymencik. Wchodzą tu, na dwóch spotach, tasiemki  18 – 33 m długości i 10 – 11 m wysokości…. Choć zawiesiliśmy tu kiedyś taśmę 50 m długą, na framach (koziołkach). W dole można rozwiesić bardzo luźny longline, 30-35m.

Forty Włochy to trochę ostatnio mniej uczęszczana przez Slackline Warszawa arena midlinowa. Głównie za sprawą „odnalezienia” dla wysokiego slackline Fortów Bema, gdzie taśmy są dłuższe i pozwalają na trening highline freestyle.

2Wieże – waterliny najlepsze na upały

2Wieże jest najfajniejszym naszym zdaniem spotem waterlinowym i midwaterlinowym w tym momencie w Warszawie. Czysta woda, plaża, cisza i spokój. Miejsce do kąpieli w zasadzie nieznane szerszej publice, która w upały tłoczy się przy innych zbiornikach wodnych. Znajduje się obok silosów 2Wieże Centrum Sportów, z którego różnorodnych atrakcji można przy okazji skorzystać. Po drugiej stronie kanału zaplecze centrum handlowego Marywilska zaprasza na zakupy w razie konieczności.

 

Slackline Warszawa – historyczne miejsca spotkań

Polin – zawsze w sobotę

Kiedyś było oczywiste, że skoro w niedziele spotykamy się na Polu Mokotowskim, to dzień wcześniej, w sobotę, mamy meeting na Polinie, zwanym też Potaśmem. Jest tam bardzo fajny, zadrzewiony skwerek, w niewielkiej odległości od budynku Muzeum Historii Żydów. Zdecydowanie w tamtym czasie było w nim więcej gleby niż trawy i w deszczowe dni szybko robiło się błoto. Pomimo to, mamy stamtąd bardzo miłe wspomnienia, m.in. pierwsze ćwiczenia wstawania z tzw. „sita” (Sit-Mount), czy pierwsze przejścia slackline o długości 50 m. A wcześniej jeszcze, nauki jak poprawnie i bezpiecznie zamontować taśmę slackline i jak zabezpieczać drzewa. Były też pierwsze groźniejsze upadki i kontuzje, co jednak nie zaburza naszych ciepłych myśli w kierunku Polina. Prawdopodobnie te miłe sercu uczucia to kwestia ludzi, którzy w tamtym czasie rozwijali Slackline Warszawa.

 

Inne warszawskie parki, w których spotykała się Slackline Warszawa

Poza tym w zamierzchłych czasach Slackline Warszawa spotykała się często w Parku im. Księcia Janusza. Jednak od czasu przełomu 2014-2015 roku, zorganizowano tam już tylko kilka spotkań. Po kilka spotkań odbyło się też w Ogrodzie Saskim (od strony ul. Marszałkowskiej), Parku Powstańców Warszawy, Parku Zachodnim, Parku Szczęśliwickim, Parku Moczydło, na Placu Inwalidów, na Kępie Potockiej i w Sadach Żoliborskich. 2 jak nie 3 sesje, w tym jedna zimowa, miały miejsce w Parku Praskim, przy ZOO. Kilka tricklinowych sesji odbyło się na plaży, po praskiej stronie Wisły, przy Moście Poniatowskiego.

 

Midliny i waterliny ostatnio pomijane

Pierwsze co przychodzi na myśl, jak sięgając pamięcią najdalej wstecz, to Fort Beniaminów. Miejsce oddalone od Warszawy o jakieś 40 km, więc bez fury ani rusz. W forcie tym królują piaski i potrafi być miejscówką najgłośniejszą ze wszystkich. Muzykę ogarniają w tym miejscu samochody terenowe, które ujeżdżają forteczne pagórki.

Fort Zbarż to miejsce ‘znalezione’ razem Piotrem Błaszczakiem (Pitem) w 2016 roku. Bardzo zaciszne, zarośnięte i super ukryte przed zgiełkiem miasta… a jednak wcale nie tak daleko od centrum, przy Lotnisku Okęcie. Kiedyś bywaliśmy tam w miarę regularnie. Podejrzewam, że teraz śmiałek na wysokie taśmy musiałby poświęcić sporo czasu na karczowanie krzaków i zarośli. Fort Zbarż jest zalany, dzięki temu 2 wysokie taśmy, które tam wieszaliśmy to midwaterliny. Istnieje możliwość bliskiego spotkania z rybakiem lub nurkiem.

Z kolei waterlinowe spotkanka parę razy robiliśmy na Puchałach pod Warszawą. Jednak ogrom ludzi i duże zanieczyszczenie plaży, to nie to, co slacklinerzy lubią najbardziej. Kilka razy taśma wisiała na Jeziorku Czerniakowskim. Raz nawet wyjątkowo długa (137 m) i tam też zawsze były spore tłumy.

 

Makak – highline którego Brakuje

Arena Wspinaczkowa Makak nie może zostać pominięta, jeżeli chcemy w pełni oddać miejsca, gdzie spotykała się Slackline Warszawa. Tym bardziej że dla wielu osób Makak spełniał aż 2,  jak nie 3 funkcje. Z jednej strony zajęcia dla początkujących slacklinerów, w ramach 2Trees Slacklines, prowadzili tu Justyna Grzona (Justa) i Adam Patejuk (Malaj). Ci świetni instruktorzy pomogli wielu postawić pierwsze kroki i rozwinąć umiejętności na wszelakich rodzajach taśm.

Z drugiej strony Makak to jedne miejsce w Warszawie, gdzie przez długi czas (kilka lat) wisiały permanentne 2, a potem 3 highline jednocześnie. Tam też powiesiliśmy z Pitem highline rodeoline. Z trzeciej strony zawsze można było na Makaku się powspinać… teraz dalej można się powspinać, a o wysokiej albo niskiej taśmie slackline można sobie pomarzyć.

Slackline w Warszawie – post scriptum

To tyle, co w tym momencie przychodzi nam do głowy. Wiemy, że coś pominęliśmy. Część celowo i z premedytacją, np. Silosy, które nie były ogólnodostępne i dlatego wypadły z tego opisu. Część z niewiedzy i luk w pamięci. Jeżeli zatem pamiętasz jakieś inne miejsca, gdzie spotykała się Slackline Warszawa, to daj znać w komentarzu na FB, pod zajawką tego artykuliku.

Pamiętaj też, że uprawiać slackline można wszędzie. Wystarczy znaleźć dwa punkty do montażu taśmy. A jeżeli szukasz towarzystwa do slackline w jakimkolwiek miejscu na ziemi, to najlepiej zadaj pytanie na najbliższej grupie slacklinowej. Tu znajdziesz wykaz lokalnych grup na całym świecie. Jeżeli z kolei marzą Ci się większe spotkania, festiwale slacklinowe i meetingi, w kraju i za granicą, to sprawdź kalendarz na SlackGuide.info

Slackline Warszawa – dyskusja po publikacji

Na FB wywiązała się bardzo ciekawa dyskusja dotycząca ustalenia, który to park jest „kolebką” warszawskiego slackline i czy rzeczywiście jest nim Pole Mokotowskie. Przy okazji pojawiło się kilka niewymienionych wyżej miejsc, gdzie slackline rozwijał się w Warszawie. Poniżej zacytuję kilka wypowiedzi slacklinerów, którzy pamiętają tamte czasy:

Przepraszam, ale aż wybudziłem się ze snu socialmediowego. Czy to przypadkiem nie park Księcia Janusza jest kolebką warszawskiego slackline’u? Co na to Krzysztof i Paweł? (pytanie zadał Filip Stelmach)

Odpowiedział mu na początku Krzysztof „Koszmar” Kaczmarek: „Do roku 2010 niskie taśmy to głównie park Księcia Janusza, park Saski i Agrykola. Wysokie taśmy to dopiero od roku 2010 fort Bema i fort Włochy.

Pojawiały się na Polu Mokotowskim pojedyncze taśmy (w sumie jak w każdym innym parku). Tu na filmie chyba rok 2011 lub 2012 powtarzamy z Paweł Jarosiewicz 124 m rekord świata 😉, ale tu gdzie się teraz spotykamy to dopiero według mnie 2013 rok. Pierwsze większe slacklinowe spotkania były w Saskiim potem w Księcia Janusza.

Jednak podobno były większe spotkania slacklinerów na PM przed 2010 🙂

Następnie głos zabrał Olek Ryszka: „2008-2010 to również sesje w Parku Zdrojowym w Konstancinie, w pewnym momencie około 10 osób umiało się utrzymać na taśmie. Potem zaczęła się era longów. Pamiętam sesje z Malajem i Koszmarem na Agrykoli i gdzieś na Woli, na tyłach Obozowej. Waterline rozkładaliśmy w Zalesiu Górnym„. I poparł swoją wypowiedź fotografiami:

Nie ma więc póki co jednoznacznej odpowiedzi, na pytanie który park jest „kolebką” warszawskiego slackline. Jak pojawią się jakieś nowe, istotne wątki w dyskusji, to wkleję powyżej. /Mi$